Nie wiem jak ja to zrobiłam , ale usnęłam , a byłam taka zdenerwowana że masakra .Obudziłam się późno była godzina 10 rano ,
-O Boże - szepnęłam , wstałam i wykonałam poranne czynności , zeszłam na dół .
-Cześć mamusiu , !
-Cześć córciu . , jak się spało . ?
-Dobrze
mamo . , gadałam wczoraj z Seleną .- gdy to powiedziałam mama aż sobie
usiadła , ja Demi uparta jak osioł dziewczyna , po wielu namowach
gadałam z Seleną .
-I co , i co . ? - powiedziała mama .
-Pokłóciłam się z nią jeszcze gorzej , - uśmiechnęłam się lekko .
Mama się zamyśliła .Ni z tego i z owego nagle palnęła .
-Demi możesz jechać na te twoje koncerty .- powiedziała .
Wbiło mnie w krzesło , nie wiedziałam co się dzieje , nie wiedziałam co mam robić , płakać , śmiać się . ?
- Mamo . !!!! Kocham cię , ! Jesteś najlepsza , ! - rzuciłam się mamie do szyi i zaczęłam całować jej policzki .
- Dziękuje ! - zaczęłam skakać i drzeć się koło mamy .
- Demi , przestań . - mama zaczęła się śmiać , i spojrzała na mnie jak na debila .
- Lepiej zjedz śniadanie , zrobiłam ci naleśniki ,
-
Pychota . ! - krzyknęłam i zabrałam się za pałaszowanie dobroci . Gdy
już zjadałam i posprzątałam po sobie wbiegłam do góry , i zadzwoniłam do
Miley .
- Hej Miley tu Demi .
- O cześć Demi . - powiedziała Miley .
- Wiesz jadę z wami na te koncerty .
- Wiedziałam że się zgodzisz , .- powiedziała ,
- Wiedziałaś i dlatego wszystkim rozgadałaś tak . ? - zaskoczyłam ją tym tekstem , ale cóż taka prawda .
- Demi , przepraszam , ale to wyszło przypadkiem , gadałam z Ash o tym na ulicy , i paparazzi usłyszeli ,
ale na szczęście niewiedzą jak wyglądasz .
- To tyle dobrze , - powiedziałam .
- Dobrze Demm ja już muszę kończyć, a i zapomniałam bądź dzisiaj koło tego centrum o 4 ( w Ameryce nie mają godziny typu 16 )
- OK .
- To do zobaczenia ,
- Do zobaczenia .
Rozłączyła
się , byłam taka szczęśliwa , ale dziwiło mnie po co mam się z nią
spotykać .? Nie wiem , no ale , zaśmiałam się do siebie , i zbiegłam na
dół .
-Mamo , idę o 4 na spotkanie z Miley .
- Dobrze Demi .
Weszłam
do mamy do salonu oglądałam z nią jakiś program telewizyjny . tak minął
mi dzień do godziny 2 gdy po raz pierwszy zerknęłam na zegarek ,
- Już 2 . ? - powiedziałam . - tak szybko zleciał czas . - nawet nie zauważyłam że mama krząta się po kuchni , i gotuje obiad .
- Demi . chodź na obiad .
Pobiegłam do kuchni i zaczęłam pałaszować łazanki . !
- Pyszota mamo . ! - zjadłam umyłam po sobie tależ i pobiegłam do góry się przyszykować ,
Wbiegłam do pokoju . z pokoju do garderoby a z garderoby do łazienki ( w garderobie była łazienka )
Umyłam się , wymalowałam , uczesałam ,
- I w co ja się ubiorę .
Zamyśliłam
się , weszłam do pokoju i spojrzałam przez okno , było ciepło , więc
wzięłam rurki , i zwiewny top , wzięłam moją ulubioną torebkę ,
wpakowałam do niej portfel telefon i kilka niezbędnych rzeczy ,
Miałam mnóstwo czasu więc postanowiłam się przejść , zeszłam na dół ,
- Mamo już wychodzę . !
- Podrzucić cię . ?
- Nie przejdę się ,
- Aha , to do zobaczenia .
- Pa mamo , Kocham Cię . - założyłam buty , i wyszłam ,
Szłam w stronę centrum , było bardzo ciepło , nagle dostrzegłam tabun paparazzich ,
- O nie , mruknęłam ,
-Na kogo znowu polują . ?- pomyślałam i podeszłam bliżej .
Zobaczyłam chłopaka siedzącego na chodniku . Podbiegłam tam i wepchałam się pomiędzy nich .
- Justin Bieber . ? - niemożliwe . Podeszłam do niego . Tak to on .
- Nic ci nie jest ? - powiedziałam ,
- Nie ale chyba skręciłem kostkę . - powiedział .
- Chodź pomogę Ci .
- Dzięki , -powiedział i uśmiechnął się
Wzięłam go pod rękę , ale że było mu niewygodzie tak iść złapał mnie w pasie , wyglądało to dziwnie, bardzo dziwnie .
No ale w końcu mu pomagałam , nic wielkiego .
Paparazzi szli za nami .
- A tak w ogóle to jak się nazywasz .
- Demi Lovato .
Zdziwił się .
- Ta Demi od Miley i Ashley . ? - spytał .
- Tak , tak . - gdy paparazzi to usłyszeli , zaczęli być bardziej nachalni .
- O nie , Justin , śpieszy mi się , więc gdzie mam cię zaprowadzić ,
- Tam ,- pokazał palcem w kierunku auta w którym siedziała jakaś kobieta .
- To twoja mama . ?
- Tak ,
Podeszliśmy do auta , Otworzył drzwi ,
- Mamo , chyba skręciłem kostkę . - powiedział ,
Jego mama osłupiała ,
- Justin , pojedziemy do szpitala . - powiedziała i dodała - jak tu doszedłeś .
- Demi mi pomogła - wskazał na mnie .
- Oj dziecko jak mi ci się odwdzięczymy , ?
- Podrzućcie mnie pod centrum handlowe , - powiedziałam .
- Dobrze - powiedziała jego mama ,
Wsiadłam do auta . I pojechałam z nimi ,
Gdy dojechaliśmy podziękowałam im tylko i wysiadłam ,
- Demi czekaj , ! - usłyszałam .
- Tak , . ?
- Masz mój numer , - Justin wręczył mi kartkę z numerem .
- Dzięki .
Zamknęłam drzwi i pojechali .
Na parkingu czekała na mnie Miley ,
- Cześć . - powiedziałam .
- Hej .
- Jaki jest cela naszego spotkania . ?
- Wsiadaj do auta , jedziemy gdzieś .- powiedziała .
- Dobra - wsiadłam do auta ,usiadłam z przodu bo nikogo więcej nie było .Miley siadła za kierownicą ,
No i pojechałyśmy ......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz