Po dość długim czasie
" nieobecności " w internecie , postanowiłam to nadrobić . Standardowo ,
weszłam na My Space , Facebooka . Nie znalazłam tam nic nadzwyczajnego ,
miałam już wyłączać komputer , ale pomyślałam sobie , że pogrzebię
trochę po serwisach plotkarskich i może znajdę coś ciekawego . No i nie
myliłam się . Byłam wręcz zszokowana , znalazłam plotkę , i to o mnie . !
. Była tak niewiarygodna , że myślałam , że zemdleję . Dla pewności
przeczytałam to sobie jeszcze raz .
Ponoć
Nick zerwał ze mną ponieważ nie chciałam z nim pójść do łóżka . ! .
Była to największa bzdura jaką w życiu o sobie przeczytałam . ! .
Dosłownie . Ale , na szczęście Nick wszystkiemu zaprzeczył .
-
Ugh , masz szczęście - bąknęłam pod nosem . Miałam tego wszystkiego
dość . Wyłączyłam komputer i wtedy przypomniałam sobie o Ashley .
Zrobiło mi się gorąco , no tak , moja najlepsza przyjaciółka na mnie
zlała . Fakt , dzwoniłam do niej kilka , razy . Ale nasze rozmowy nie
trwały dłużej niż pięć minut . Rozumiecie PIĘĆ MINUT . ! . Zwykle , gdy
dałyśmy przez telefon , zajmowało nam to jakieś pół godziny , lub nawet
godzinę , a nie .
Ogólnie
, od czasu zagrania w ostatniej części HSM zaprzyjaźniła się z Vanessą ,
oczywiście , lubię ją , ale odbija mi przyjaciółkę , a na to jej nie
pozwolę . Co to to nie . ! . Z moich przemyśleń , wyrwał mnie telefon .
Zerknęłam na wyświetlacz , wyświetlał się na nim nie znany numer ,
Odebrałam . :
- Halo . ? - powiedziałam , gdy podniosłam słuchawkę . Po drugiej stronie usłyszałam pisk .
- O mój bosz . ! . To Miley Cyrus . !
- Yyyy . tak , a kim jesteś . ?!
- Twoją największą fanką . ! . Czy to prawda , że ty i Nick . . .
-
Ohh . ! . - wrzasnęłam . - Dajcie wy mi wszyscy święty spokój . ! -
przerwałam jej , i odłożyłam słuchawkę . Byłam tak zdenerwowana , że
puściłam telefon . Uderzył o ziemię , i roztrzaskał się na kawałki .
- No pięknie . - westchnęłam i zabrałam się za zbieranie szczątków telefonu . Nagle , ktoś zapukał , do drzwi pokoju .
- Kogo niesie . ?! - wrzasnęłam .
- Spokojnie , to tylko ja . - Liam wszedł do pokoju .
- No ładnie , jeszcze jego tu brakowało . - powiedziałam pod nosem .
- Mówiłaś coś . ? - spytał .
- Nie . - skłamałam . - Co Cię do mnie sprowadza . ? - wstałam z podłogi i zaczęłam składać telefon . Bezskutecznie .
- Pomóc Ci . ? - moje próby przerwał Liam .
- Nie , dziękuję . - mimo iż zaprzeczyłam , podszedł i wyrwał mi " telefon " z rąk .
- Tak Ci pomogę . - złożył go w mgnieniu oka , i oddał mi go .
- Jej , widzę , że się na tym znasz .
- A tam , to tylko telefon .
- Oj tam , już nie bądź tak skromny . - uśmiechnęłam się . - No i dziękuję .
- Nie ma za co .
- No a tak w ogóle , co Cię do mnie sprowadza . ?
- No bo chciałem spytać , czy nie poszła byś ze mną na kolację . ?
Zatkało mnie . Ale i tak bez chwili zastanowienia powiedziałam . :
- Tak , z wielką chęcią .
- Jej , to super . Przyjdę po Ciebie dziś wieczorem o 6 .
- Jasne . - uśmiechnęłam się .
- To cześć .
- Cześć . - i wyszedł z pokoju .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz