sobota, 1 września 2012

4. Impreza.

Dochodziła już  7 : 3O wieczorem .
- Miley . ! - krzyczała Demi . - Taksówka już na nas czeka . !
- Już idę . - po dwóch godzinach przygotowań byłyśmy gotowe . Ja wyglądałam tak . :

 
A Demi tak . :
 
Demi postanowiła , że rozjaśni włosy , więc to zrobiła . Poparłam ją , pasują jej , również je przedłużyła .
Wsiadłyśmy do taksówki i pojechałyśmy .
Tuż przed 8 byłyśmy pod wejściem na plażę . Gdy wysiadłyśmy z taksówki zobaczyłam Liama stojącego przed wejściem , stali z nim również jego koledzy . Podeszłyśmy do nich .
- Hej . - powiedział gdy do nich podeszłyśmy .
- Hej . - powiedziałyśmy chórem .
- Przyszłaś . - uśmiechnął się .
- Tak , a to jest moja przyjaciółka Demi . - wskazałam na przyjaciółkę .
- Miło mi . - podał jej rękę .
- Mi też miło . - Demi uśmiechnęła się do niego .
- A właśnie , z jakiej okazji to impreza . ? - rozejrzałam się naokoło .
- A ot tak , po prostu . Mój kolega ją zorganizował .
Pokiwałam tylko głową . Po jakimś czasie poznałyśmy sporo osób i dobrze wczułyśmy się w imprezę . Gdy rozmawiałam z Liamem , zauważyłam , że zaczyna ze mną flirtować . Na początku się przeraziłam , ale później wyluzowałam . Przecież nie dawno zerwałam z chłopakiem i jestem wolna jak ptak . ! . Mówiłam sobie w myślach , więc i ja zaczęłam z nim flirtować . W pewnym momencie zaczął się do mnie przybliżać . W tym momencie w głowie włączyło mi się światełko . Co by tu zrobić . ?! . Spanikowałam , w pewnym momencie podeszła do mnie Demi i spytała czy nie możemy już wracać do domu bo robi się późno , dosłownie uratowała mi życie . Szybko pocałowałam Liama w policzek i odeszłam bez słowa z Demi .
Po powrocie , myślałam tylko o Liamie .
A co jeśli się zakochał . ? . Byłam zdenerwowana i zamyślona , w końcu nie wytrzymałam i opowiedziałam o wszystkim Demi .
- Ooo , gratuluję nowego chłopaka . ! - było słychać , że się nabija , ale nie miałam jej tego za złe .
- Oj tam , nie przesadzaj . - machnęłam ręką .
- No jak to , przecież widzę jak na Ciebie patrzy , zresztą ty też go lubisz .
- Nie prawda . ! - krzyknęłam związując włosy w kucyk .
- Prawda , gdy o nim mówisz rumienisz się . ! - zaczęła się śmiać .
- No ej . - zdenerwowałam się . Postanowiłam , że załatwię ją tą samą bronią .
- Ty też nie jesteś taka niewinna , jak jemu tam było Marcus . ?
- Hola , hola to był tylko niewinny  flirt nic więcej .
- Taaa , flirt nie flirt ty masz chłopaka Joe ' go , nie zapominaj o tym . - pogroziłam jej palcem .
Westchnęła . . .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz