sobota, 1 września 2012

4. Przemyślenia.

Położyłam się na łóżko myślałam, że śnię, ale śnię na jawie. Lecz to nie był sen. Nagle usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi.
-Mama! - krzyknęłam i zbiegłam na dół.
Zobaczyłam mamę z wielką torbą zakupów.
- Pomóc Ci mamo? -spytałam.
-Demi zrób mi coś do jedzenia i picia proszę Cię padam z nóg! - odpowiedziała mama i poszła do salonu.
Wbiegłam do kuchni i jak najszybciej się dało zrobiłam mamie kanapki i herbatę. Poszłam do salonu i usiadłam koło mamy.
-Smacznego! - powiedziałam i uśmiechnęłam się. Trzęsły mi się ręce, targały mną emocje, nie wiedziałam jak mam powiedzieć mamie.
-Demiś, skarbie, co się dzieje? - spytała mama.
-Byłam na spotkaniu z Miley i Ashley.
-To wspaniale - powiedziała mama jedząc.
-Tak wiem, zaprosiłam je do domu, zagrałam im moją piosenkę i...
I poprosiły mnie abym występowała jako ich support w ich 4 miesięcznej trasie koncertowej.
Mama zrobiła wielkie oczy.
-Nie ma mowy! Nigdzie nie jedziesz! - krzyknęła mama.
-Ale mamo! To dla mnie życiowa szansa! Ja tylko reklamuję kosmetyki, tanie kremy, a wiesz że kocham śpiewanie, to moje życie.
-Demi. - powiedziała mama po tym jak się trochę uspokoiła.
- Ale to mnóstwo czasu, a co ze szkołą ? - spytała.
-Jak wrócę nadrobię zaległości, a zresztą jedzie z nami prywatny nauczyciel Mil, więc i ja się załapię.- powiedziałam.
-No nie wiem. - stwierdziła mama.
-Mamo, proszę, zgódź się!
-Daj mi się zastanowić to poważna decyzja.
-Dobrze mamo.- powiedziałam.
-Idę do góry. Już nie zejdę na dół. - dałam mamie buziaka w policzek i poszłam do siebie do pokoju.
Było wcześnie, a dokładnie była 18-nasta. Za wcześnie by się położyć, ale postanowiłam że zrobię sobie małe spa w pokoju.
Zapaliłam kadzidełka, nalałam wody do wanny i weszłam do wody.
Postanowiłam, że napiszę kolejną piosenkę, nie wiem czemu, ale jakoś mnie natchnęło. Wyszłam z wody owinęłam się ręcznikiem i usidłam na łóżko, zaczęłam myśleć o rozmowie z mamą, o tym co się dzisiaj stało.
-Może mama we mnie nie wierzy? -powiedziałam cichutko.
Wypuściłam głośno powietrze.
Podskoczyłam do góry gdy powiedziałam 'nie wierzy' mam nazwę dla nowej piosenki!
"Belive in Me"
-Tak! - krzyknęłam.
-Demi coś się stało? - krzyknęła mama z dołu.
- Nie mamusiu. - odpowiedziałam.
Spojrzałam na kartkę papieru, zaczęłam powtarzać słowa piosenki, utworzyłam w ten sposób melodię. Nie było zbyt późno więc wzięłam gitarę i zagrałam piosenkę. Moim zdaniem była idealna.
Odzwierciedlała moje uczucia, już wiedziałam kim chcę być w życiu.
Chcę być piosenkarką i chce tworzyć muzykę.
-Tak to jest to - powiedziałam i usiadłam do komputera...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz