Od jakiegoś
czasu wszystko było w porządku , bynajmniej z czyjejś perspektywy nie
mojej . Niby tak trasa była hitem , wszyscy żyliśmy ze sobą w zgodzie .
Joe był w końcu szczęśliwy , ale nie wiedział że jestem z nim po to ,
żeby go uszczęśliwić . Po dwóch tygodniach przyszły wyniki badań .
Siedziałam z Ash w ' kuchni ' , reszta gdzieś się wyniosła . Siedziałam i
się telepałam . Koperta leżała na stoliku .
- Ty otwierasz , czy ja mam otworzyć . ? - spytała Ashley .
- Ehh .... ja to zrobię . - wzięłam kopertę do ręki i zaczęłam ją otwierać .
- Skarbie , pamiętaj , nie ważne co się stanie . Jestem przy tobie . - pogładziła ręką moje włosy .
Otworzyłam
kopertę , i zaczęłam, czytać jej zawartość . Gdy przeczytałam słowo
krwiak . Przestałam kontaktować . Oddałam Ash kartkę , zrobiłam się
blada jak ściana , i po prostu odeszłam duszą .
W pewnym momencie Ash mnie do siebie przytuliła .
- Zobaczysz , wyjdziesz z tego . - gładziła mnie po głowie .
- Ja nie chcę umierać . . . Ja nie chcę umierać. ! - wykrzyczałam .
-
Cii . Głuptasku , nie umrzesz . - dalej gładziła moje włosy. Po moim
krzyku wszyscy zlecieli się do kuchni , wyglądali jak trupy . Kartkę z
koperty wzięła Miley, gdy ją przeczytała osłupiała . Również się do
mnie przytuliła .
- Czy ktoś mi do cholery powie co się dzieje ., ?! - wykrzyczał Joe .
-
Przeczytaj sobie to będziesz wiedział . ! - krzyknęła Ashley . Joe
wziął kartkę . Przeczytał ją . Usiadł na ziemi . Schował głowę w
dłoniach , zaraz potem kartkę wziął Nick . Zaraz po tym , w całym
autobusie zapanowała głucha cisza , słychać było tylko silnik autobusu .
Nic więcej . W pewnym momencie zerwałam się na równe nogi . Wzięłam
kartkę z wynikami , i potargałam ją .
-
To wszystko przez te głupie koleżanki Sreleny . ! . Gdyby nie to że
uderzyły mnie w głowę . ! - z powrotem zaczęłam płakać . Z tego co
pamiętam usiadłam na blacie . Więcej nie pamiętam . . .
***
Obudziłam się w " autobusowym łóżku ." . Siedział przy mnie Joe .
- Gdzie dziewczyny . ? . - spytałam podnosząc się .Przypomniałam sobie wszystko. Całe zdarzenie .
- Przed chwilą poszły się położyć , cały czas przy tobie siedzą , postanowiłem je zmienić .
-
Taaa . - pokiwałam tylko głową . Wiem , że Joe zadawał mi różne pytania
. Nie słuchałam go , tylko przytakiwałam .A tak naprawdę myślami byłam
gdzie indziej . Wiedziałam , że zostało mi nie wiele życia .
Postanowiłam je wykorzystać . Nagle się rozpromieniłam .Ku zdziwieniu
Joe 'go , zeszłam z łózka i oznajmiłam . ! .
- Gdy skończymy tą trasę., jadę w następną , ! . Sama . !
- Jej , dziewczyno , dopiero się dowiedziałaś , że . . - pohamował się .
-
Że zostało mi niewiele życia . ! . Chłopie , postanowiłam zrobić coś
pożytecznego , nagram kolejną płytę . ! . Pierwszą piosenkę , nawet już
mam . ! " He We Go Again " . Nawet tak nazwę płytę , a i co do Ciebie ,
też mam plany . ! - puściłam mu oczko , i poszłam oznajmić reszcie moje
plany . A i jeszcze jedno , postanowiłam nie mówić mamie o mojej
chorobie . Niech się nie martwi , dowie się , jak mnie już nie będzie .
***
Minęło
sporo czasu miałam już wystarczającą ilość piosenek na płytę . Trasa
dobiegała końca . W sumie już się skończyła , więc postanowiłam że pora
na sesję promującą mój album " He We Go Again . "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz