sobota, 1 września 2012

13. To koniec Justin!

Szłam szkolnym korytarzem , gdy nagle zobaczyłam Justina , zaczęłam iść w jego stronę uśmiechnięta , Te kilka miesięcy razem . Hmm , to były najpiękniejsze miesiące w moim życiu , a jeszcze przygotowania do trasy ,Bardzo mi pomógł , byłam bardzo zdenerwowana , Przecież jeszcze tydzień i jedziemy . ! Gdy byłam już niedaleko niego , zobaczyłam tą idiotkę , Srelenę , odrazy ciśnienie mi podskoczyło , zresztą , ona też zaczęła robić karierę . Disney , zaproponował jej kontrakt na jakiś denny serial , ' Czarodzieje , z kądś tam . . .  . no cóż gdybym zakręciła się koło producenta , też dał by mi kontrakt , No , ale cóż idźmy dalej , ( . X D . ) . Nie zdążyłam podejść do Justina , ona mnie uprzedziła , i ,,, pocałowała go prosto w usta , Dosłownie , z kamieniałam , dobrze , że za mną ktoś stał i mnie złapał , bo chyba bym się połamała . 

*
Ocknęłam się w gabinecie pielęgniarki , koło mnie siedziała Miley i Ashley , były przerażone , 
- Boże . ! Kochana jak dobrze , że już  się ocknęłaś . - powiedziały jednocześnie , i przytuliły mnie , 
- Co się stało . ?!-wyszeptałam i zaraz sobie wszystko przypomniałam , znowu zrobiło mi się słabo , ale tym razem nie zemdlałam . 
- Gdzie ta idiotka . ?!- zaczęłam krzyczeć , a potem rozpłakałam się jak małe dziecko ,. Dziewczyny nie odzywając się , po prostu dalej mnie do siebie tuliły , były najlepszymi i najkochańszymi osobami na świecie , Po chwili do gabinetu , przyszedł Nick , Joe , a za nimi wcisną się Justin , gdy zobaczyłam tego ostatniego , poczułam ból w klatce piersiowej , wstałam , Podeszłam do niego , chwyciłam za nadgarstek i wyszłam z nim za drzwi , 
- Co ty sobie wyobrażasz . ?! - skarciłam go wzrokiem , - Obiecałeś mi coś , pamiętasz , . ! - nie dopuszczałam go do słowa . - A ty co ,? . liżesz się z tą głupią małpą . ! . Mam Cię dość . ! - wykrzyczałam mu to prosto w oczy , 
- Ale Demiś , - dotchnął mojego policzka . 
- Nie mów na mnie Demiś , Wiesz co . ? , Od dzisiaj nie masz prawa tak na mnie mówić . ! - strąciłam jego rękę z mojego policzka . 
- Ale , czemu . ?!
- Bo z nami koniec cymbale . ! - znowu krzyknęłam , i weszłam do gabinetu pielęgniarki . Wszyscy się na mnie patrzyli , czułam się dziwnie , 
- Wszystko słyszeliście . ? - usiadłam koło dziewczyn , były zdziwione , że my się rozstaliśmy , taka fajna para . 
- Idę powybijać mu wszystkie zęby , - krzyknął Joe , I wybiegł za drzwi , Wybiegłam za nim , 
- Joe nie . ! - krzyknęłam , zatrzymał się , i obrócił w moją stronę . Podbiegłam do niego , 
- Patrz , - skierowałam głowę w stronę szafek , zobaczyłam z Justina całującego się z Seleną , 
- Ej , Just , ! - krzyknęłam ., - Uważaj , bo się jeszcze czymś zarazisz . ! . - zaśmiałam , się , złapałam Joego , za rękaw bluzy . Spojrzał na mnie dziwnie . 
- Chodź , nie warto go bić . - poszliśmy do gabinetu , zebrałam swoje rzeczy , poszliśmy na resztę lekcji , Minęły normalnie , 
Po lekcjach Miley z Nickiem odwieźli mnie do domu , 
- Dobrze się czujesz , ? - spytał a Miley z troską w głosie , 
- Tak , W miarę okej , - uśmiechnęłam się , - Do zobaczenia jutro . 
- Do zobaczenia . 
Szłam do domu , obejrzałam się tylko za siebie , zobaczyłam Justina z Seleną , robili mi to specjalnie , wpatrywali się w  mój dom , Miałam ich serdecznie dość , chociaż nie czułam się załamana , po rozstaniu , wręcz przeciwnie , czułam się wreszcie wolna . ! Weszłam do domu , mamy nie było , odgrzałam sobie obiad , zjadłam , poszłam do góry , odrobiłam lekcje , Przez te kilka miesięcy , napisałam jeszcze kilka piosenek , z resztą pomogli mi moi przyjaciele , a raczej Jonasi , Moja płyta nosiła nazwę ' Don't Forget , ' A w jej skład wchodziły piosenki :
1 . La La Land .
2 . Get Back . 
3 . Trainwreck . 
4 . Party . 
5 . One The Line . ft . Jonas Brothers . 
6 . Don't Forget . 
7 . Gonna Get Caught .
8 . Two worlds Collide , 
9 . The Middle , 
10 . Until You ' re . Mine . 
11 . Belive In Me . 
To była , moja płyta , byłam z niej dumna , Moje marzenie się spełniło , W pewnym momencie zadzwonił telefon . Odebrałam , 
- Halo . ? - powiedziałam , 
- Cześć Demi , - odezwał się znajomy głos . 
- Spadaj , idioto , - krzyknęłam , i rozłączyłam się , To był Justin , Czemu on nie da mi spokoju , ? , Przecież teraz ma Srelenę . ! . Idiota , przecież nawet nie mam ochoty z nim gadać.  ! Położyła się na łóżko , żeby sobie wszystko przemyśleć , dzisiaj nie było próby do koncertów  . Więc mogłam nigdzie nie wychodzić .  Usnęłam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz