sobota, 1 września 2012

12. Już wszystko jest w porządku.

Chodziliśmy po mieście , pokazywałam mu gdzie jest kino , i inne różne rzeczy . 
- Idziemy na lody .? - spytałam , 
- Jasne , ale ja stawiam . !
- Okej , okej , - poszliśmy w kierunku budki z lodami ,
- Po proszę waniliowego . ! - krzyknęłam ,
- O , tez lubisz lody waniliowe . ?- spytał , wyciągając portfel z kieszeni . 
- Tak , uwielbiam , niemów że ty też lubisz . ?
- Co . ? Ja kocham lody waniliowe . 
- Fajnie , - pokiwałam głową i podałam mu loda którego zamówił . - Dzięki , są pyszne - dodałam , 
- Tak , mogę Cię o coś spytać . ? .Ale obiecaj , że się nie obrazisz . 
- Jasne , pytaj , - usiadłam na ławce poklepując miejsce koło siebie , na szczęście nigdzie nie było widać paparazzich , ucieszyłam się , chwila spokoju . 
- Dlaczego jesteś z tym Justinem , przecież tak flirtował z tą Seleną . ?
- Ehh, o to chodzi , ta szmata , to moja była przyjaciółka , przecież Ci już opowiadałam , 
- No tak , ale skoro on flirtuje z nią na twoich oczach , to pomyśl sobie co się dzieje jak Ciebie nie ma ., ! - spojrzał na mnie , widać że się martwił . Tylko pokiwałam głową , nic nie odpowiedziałam , Siedziałam i myślałam , wiedziałam że ma rację , ale nie chciałam dopuścić tego do świadomości . Wstałam , 
- Przepraszam , Cię ale muszę już iść . 
- Odprowadzić Cię do domu . ? - spytał i również  wstał . 
-Nie , dziękuję . Chcę być sama , wszystko przemyśleć . Na razie . - obróciłam się na pięcie , i poszłam w stronę domu .Nie oglądałam się za siebie , nie wiedziałam , czy dalej tam stał czy nie . Weszłam do domu , byłam skołowana , wbiegłam po schodach na górę mamy nie było w domu , więc miałam spokój , nie musiałam się tłumaczyć czemu jestem smutna , dlaczego nie mam humoru . Wbiegłam do pokoju . Złapałam telefon , pierwsze co zrobiłam znalazłam w kontaktach numer Justina , postanowiłam go wysłuchać . Co ma mi do powiedzenia , Wysłuchałam go , nie odzywałam się wcale , tylko od czasu do czasu potakiwałam , i zadawałam jakieś bezsensowne pytania , 
- Więc zgoda . ? - spytał . 
- Zgoda . - uśmiechnęłam się sama do siebie , - Ale pamiętaj jeszcze raz zobaczę Cię w towarzystwie Seleny , a z nami koniec . !
- Dobrze , ale czemu jej tak nienawidzisz . ?
- Ehh , to długa historia , więc lepiej usiądź , 
- Cały czas siedzę . - zaśmiał się . 
- A  , - no i opowiedziałam mu całą historię mojej przyjaźni z Sreleną-Dupeną .  . ( tak na nią mówiłam gdy byłam wściekła . ) 
- Acha , przykro mi , zachowała się podle , 
- Wiem , dlatego jej nie cierpię . Muszę już kończyć spotkamy się jutro w szkole . 
- Tak , do zobaczenia . 
- Do zobaczenia . - rozłączyłam się , i wzięłam się za zadanie domowe , Gdy już je odrobiłam , włączyłam komputer , posprawdzałam wszystko co miałam sprawdzić , wyczytałam też kilka plotek o mnie i o Justine , Miałam dość plotkowania gazet i ludzi na mój temat . Wyłączyłam komputer , miałam natchnienie , jak to w moim przypadku po kłótni , napisałam kilka niezłych tekstów , trochę je przerobiłam tak powstały moje 3 nowe piosenki , 
* Get Back , 
* Trainweck , 
* Until You ' re Mine . 
Więc miałam już aż 5 piosenek , Byłam zadowolona . Było późno , umyłam się i poszłam spać . Obudziłam się jak zwykle o 6 , Wyszykowałam się i poszłam do szkoły , 

*
Kolejne tygodnie mijały spokojnie , dosłownie to minęło dużo czasu mieliśmy już czerwiec , a Selena nie dawała się we znaki , Miley zaczęła chodzić z Nickiem , ogólnie staliśmy się jedną wielką paczką , Ja , Miley , Ashley , Joe , Nick i Justin , Wszyscy się zaprzyjaźniliśmy , Selena , była zazdrosna , widziałam to po niej , w końcu znałam ją od dziecka , stała się szkolnym plastikiem , była pusta , i wymalowana , tak , że nie było widać jej twarzy , tylko pomarańczową skorupę. Cieszyłam się z tego że dała mi w końcu święty spokój . Bynajmniej tak mi się wydawało , Pewnego dnia , wszystko się zmieniło . . .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz