Chodziliśmy po mieście , pokazywałam mu gdzie jest kino , i inne różne rzeczy .
- Idziemy na lody .? - spytałam ,
- Jasne , ale ja stawiam . !
- Okej , okej , - poszliśmy w kierunku budki z lodami ,
- Po proszę waniliowego . ! - krzyknęłam ,
- O , tez lubisz lody waniliowe . ?- spytał , wyciągając portfel z kieszeni .
- Tak , uwielbiam , niemów że ty też lubisz . ?
- Co . ? Ja kocham lody waniliowe .
- Fajnie , - pokiwałam głową i podałam mu loda którego zamówił . - Dzięki , są pyszne - dodałam ,
- Tak , mogę Cię o coś spytać . ? .Ale obiecaj , że się nie obrazisz .
-
Jasne , pytaj , - usiadłam na ławce poklepując miejsce koło siebie , na
szczęście nigdzie nie było widać paparazzich , ucieszyłam się , chwila
spokoju .
- Dlaczego jesteś z tym Justinem , przecież tak flirtował z tą Seleną . ?
- Ehh, o to chodzi , ta szmata , to moja była przyjaciółka , przecież Ci już opowiadałam ,
-
No tak , ale skoro on flirtuje z nią na twoich oczach , to pomyśl sobie
co się dzieje jak Ciebie nie ma ., ! - spojrzał na mnie , widać że się
martwił . Tylko pokiwałam głową , nic nie odpowiedziałam , Siedziałam i
myślałam , wiedziałam że ma rację , ale nie chciałam dopuścić tego do
świadomości . Wstałam ,
- Przepraszam , Cię ale muszę już iść .
- Odprowadzić Cię do domu . ? - spytał i również wstał .
-Nie
, dziękuję . Chcę być sama , wszystko przemyśleć . Na razie . -
obróciłam się na pięcie , i poszłam w stronę domu .Nie oglądałam się za
siebie , nie wiedziałam , czy dalej tam stał czy nie . Weszłam do domu ,
byłam skołowana , wbiegłam po schodach na górę mamy nie było w domu ,
więc miałam spokój , nie musiałam się tłumaczyć czemu jestem smutna ,
dlaczego nie mam humoru . Wbiegłam do pokoju . Złapałam telefon ,
pierwsze co zrobiłam znalazłam w kontaktach numer Justina , postanowiłam
go wysłuchać . Co ma mi do powiedzenia , Wysłuchałam go , nie odzywałam
się wcale , tylko od czasu do czasu potakiwałam , i zadawałam jakieś
bezsensowne pytania ,
- Więc zgoda . ? - spytał .
- Zgoda . - uśmiechnęłam się sama do siebie , - Ale pamiętaj jeszcze raz zobaczę Cię w towarzystwie Seleny , a z nami koniec . !
- Dobrze , ale czemu jej tak nienawidzisz . ?
- Ehh , to długa historia , więc lepiej usiądź ,
- Cały czas siedzę . - zaśmiał się .
- A , - no i opowiedziałam mu całą historię mojej przyjaźni z Sreleną-Dupeną . . ( tak na nią mówiłam gdy byłam wściekła . )
- Acha , przykro mi , zachowała się podle ,
- Wiem , dlatego jej nie cierpię . Muszę już kończyć spotkamy się jutro w szkole .
- Tak , do zobaczenia .
-
Do zobaczenia . - rozłączyłam się , i wzięłam się za zadanie domowe ,
Gdy już je odrobiłam , włączyłam komputer , posprawdzałam wszystko co
miałam sprawdzić , wyczytałam też kilka plotek o mnie i o Justine ,
Miałam dość plotkowania gazet i ludzi na mój temat . Wyłączyłam komputer
, miałam natchnienie , jak to w moim przypadku po kłótni , napisałam
kilka niezłych tekstów , trochę je przerobiłam tak powstały moje 3 nowe
piosenki ,
* Get Back ,
* Trainweck ,
* Until You ' re Mine .
Więc
miałam już aż 5 piosenek , Byłam zadowolona . Było późno , umyłam się i
poszłam spać . Obudziłam się jak zwykle o 6 , Wyszykowałam się i
poszłam do szkoły ,
*
Kolejne
tygodnie mijały spokojnie , dosłownie to minęło dużo czasu mieliśmy już
czerwiec , a Selena nie dawała się we znaki , Miley zaczęła chodzić z
Nickiem , ogólnie staliśmy się jedną wielką paczką , Ja , Miley , Ashley
, Joe , Nick i Justin , Wszyscy się zaprzyjaźniliśmy , Selena , była
zazdrosna , widziałam to po niej , w końcu znałam ją od dziecka , stała
się szkolnym plastikiem , była pusta , i wymalowana , tak , że nie było
widać jej twarzy , tylko pomarańczową skorupę. Cieszyłam się z tego że
dała mi w końcu święty spokój . Bynajmniej tak mi się wydawało , Pewnego
dnia , wszystko się zmieniło . . .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz