Rano
obudził mnie budzik , była godzina 6:45 . Wiem że miałam koszmary , ale
nie przejmowałam się tym , wiedząc że za jakąś godzinę spotkam się z
Justinem . Szybko wyszłam z łóżka , pościeliłam je , weszłam do łazienki
, umyłam się , uczesałam , ubrałam i lekko umalowałam . Gdy wyszłam z
łazienki była 7 : 15 , zbiegłam na dół i poczułam zapach tostów .
- Cześć mamo . - podbiegłam do mamy i zabrałam jej talerz tostów które miała w ręku , wiedziałam że są dla mnie .
- Jak się spało . ? - zapytała .
- Całkiem dobrze , tylko miałam koszmary . . . - zaczęłam jeść moje grzanki .
- A co Ci się takiego śniło . ?
- Że Selena zniszczyła mi życie , że byłam pośmiewiskiem całej szkoły , miasta , i świata . . .
- Oj nie przejmuj się , to tylko sen ,
-
Wiem mamo , - zjadłam grzanki , popiłam herbatą i wstałam od stołu . -
Ja już się będę zbierać . Pa mamo . ! - wzięłam plecak i podeszłam do
wieszaka na którym wisiała moja kurtka , włożyłam ją , założyłam jeszcze
moje dunki . ( adidasy za kostkę . ) i wyszłam z domu , Justin już na
mnie czekał . Podszedł do mnie , nim zdążyłam się zorientować już mnie
całował , Uśmiechnęłam się tylko po powitaniu , i popatrzyłam na niego
.
- Jak Ci się spało . ?- spytał .
- Ah , nawet fajnie , tylko miałam koszmary . . . - szliśmy trzymając się za ręce , dalej chodził o kuli ,
- Oj , a dokładnie co Ci się śniło , ?
- A tam takie pierdoły , , , Nie będę zawracać ci głowy . .
-
Oj jak tam sobie chcesz , - wzruszył ramionami , resztę drogi nie
odzywaliśmy się do siebie , widziałam jak co jakiś czas jakiś Paparazzi
robi nam zdjęcia , zlewałam na to . Doszliśmy do szkoły , Ludzie się na
nas gapili , dziewczyny rzucały mi gniewne spojrzenia ,
- Gdzie jest twoja szafka , ? - spytałam ,
- Hmm , numer 321 .
- To tam , - pokazałam na rząd szafek naprzeciwko moich ,
-
Dzięki , - pocałował mnie w policzek , nagle usłyszałam znajomy głos ,
myślałam że śnię , jeśli tak , to chciałam się obudzić , ale jednak , to
nie był sen , poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu , obróciłam się z
wielkim impetem , trącając przy okazji wysokiego chłopaka , miał ciemne
włosy , był ładny , i dobrze zbudowany , Spojrzał na mnie tylko , i się
uśmiechnął .
- Przepraszam , - wybąkałam i spojrzałam na osobę która mnie zaczepiła , chciało mi się płakać .
- Cześć kochana . ! - rzuciła mi się na szyję .
-
Odwal się Selena . ! . Wynoś się z mojego życia , - krzyknęłam ,
zobaczyłam jak Justin się na mnie gapi , raz na nią , raz na mnie ,
-
Ej ej ej , nie tak ostro , - powiedziała i poklepała mnie po ramieniu ,
- Teraz znowu wszystko będzie jak dawniej , ! - powiedziała ,
Udawałam , że jej nie słucham , spojrzałam na Justina , który zdezorientowany podszedł do mnie od swojej szafki ,
-Demi , co jest , ? - spojrzał na mnie z przejęciem ,
-
Nic , tylko niech ona stąd idzie , po co to przyjechałaś . ? . Pognębić
mnie , Brawo udało się . ! . Teraz wynoś się . ! Ale już .
- Oj Demiś , Demiś , teraz będę się tu uczyć . . .
-
Że jak , ?! . - zatkało mnie , moje , " życie legło w gruzach . " .
byłam roztrzęsiona , obróciłam się na pięce , i poszłam przed siebie ,
zauważyłam Miley i Ashley , Zmierzałam w ich kierunku , nie wiedziałam
czy Justin za mną idzie , Nagle poczułam że się z kimś zderzyłam,
Wkurzyłam się. Wylądowałam na ziemi . Znowu zobaczyłam tego samego
chłopaka , tym razem wydawał się znajomy . .
- Cześć . . jestem , . .
- Joe Jonas . - dokończyłam .
- Tak , a ty . ? - pomagał mi wstać .
- Demi Lovato ,
- Ta od Miley i Ashley i od bajecznego głosu . ?
- Tak , - zarumieniłam się . - jesteś nowy . ?
- Tak ja i mój brat Nick , Kevin się już nie uczy , - zaśmiał się .
- Aha , co masz teraz , ? - spytałam ,.
- Biologię , a ty . ?
- Też , Czyli chodzimy do jednej klasy . - zaśmiałam się .
- Fajnie , więc chodźmy razem , - zaproponował .
- Poczekaj chwilę , - obejrzałam się za siebie , zauważyłam Selenę flirtującą z Justinem ,
- Idę kogoś zabić . Musisz poczekać . - dodałam i popędziłam w stronę Justina i tej idiotki .
Zaczęłam
się na nich wydzierać jak idiotka , Podeszły do mnie Ash i Mil .,
Zaczęły mnie powstrzymywać , Wygarnęłam Selenie wszystko co o niej myślę
na oczach całej szkoły , , , Zaczęła płakać . Nie obchodziło mnie to ,
ja płakałam przez nią całymi dniami , a jak ona raz sobie popłacze nic
się niestanie , Pomyślałam ,
-
A z tobą kotku , policzę się w domu , - powiedziałam do Justina , i
poklepałam go po policzku , Poszłam z Miley i Ash , dołączył do nas Joe .
Szliśmy korytarzem rozmawiając o całej zaistniałej sytuacji ,
Wyjaśniłam im wszystko , Doszedł do nas jeszcze Nick , zauważyłam , że
Miley i Nick wpadli sobie w oko , Doszliśmy do sali , i weszliśmy do
środka , Miley i Ashley usiadły razem , Siedziałam sama tuż za nimi ,
więc poprosiłam Joego żeby ze mną usiadł , chciałam zrobić Justinowi na
złość . Udało mu się , Dogramolił się za nami do klasy , i pozostało mu
siedzenie koło Nicka , Rzuciam mu gniewne spojrzenie , Obróciłam się
żeby zobaczyć jaką ma minę , Był smutny , , ,
-
Cierp ciało jak żeś chciało . ! - powiedziałam do niego , Zobaczyłam
jeszcze jak Selena wchodzi cała rozmazana do klasy , Lekcja się zaczęła ,
pani przedstawiła nowe osoby w klasie , Moim zadaniem było oprowadzić
Joego. W sumie byłam zazdrosna , ale tylko o Justina , Reszta lekcji
minęła spokojnie , Przerwy spędzałam w towarzystwie Joego Miley i Ashley
, Justin i Nick , nawet się zakumplowali , Po ostatnim dzwonku ,
podszedł do mnie Justin ,
- Przepraszam Cię . - powiedział i chciał mnie pocałować .
- Za co ty mnie przepraszasz . ? Za to że flirtowałeś z tą idiotką , Nie kotku , takich rzeczy się nie wybacza .
-
Ale ,,, - tylko tyle zdążył powiedzieć ., Obróciłam się na pięcie ,
Chciałam wywołać u niego zazdrość . Więc podeszłam do Joe'go i
zaproponowałam że oprowadzę go po mieście , nie śpieszyłam się do domu ,
więc było mi wszystko jedno .
Wyszliśmy ze szkoły i ruszyliśmy w stronę miasta . . .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz