sobota, 1 września 2012

11. "Życie legło w gruzach."

Rano obudził mnie budzik , była godzina 6:45 . Wiem że miałam koszmary , ale nie przejmowałam się tym , wiedząc że za jakąś godzinę spotkam się z Justinem . Szybko wyszłam z łóżka , pościeliłam je , weszłam do łazienki , umyłam się , uczesałam , ubrałam i lekko umalowałam . Gdy wyszłam z łazienki była 7 : 15 , zbiegłam na dół i poczułam zapach tostów . 
- Cześć mamo . - podbiegłam do mamy i zabrałam jej talerz tostów które miała w ręku , wiedziałam że są dla mnie . 
- Jak się spało . ? - zapytała . 
- Całkiem dobrze , tylko miałam koszmary . . . - zaczęłam jeść moje grzanki . 
- A co Ci się takiego śniło . ?
- Że Selena zniszczyła mi życie , że byłam pośmiewiskiem całej szkoły , miasta , i świata . . . 
- Oj nie przejmuj się , to tylko sen , 
- Wiem mamo , - zjadłam grzanki , popiłam herbatą i wstałam od stołu . - Ja już się będę zbierać . Pa mamo . ! - wzięłam plecak i podeszłam do wieszaka na którym wisiała moja kurtka , włożyłam ją , założyłam jeszcze moje dunki . ( adidasy za kostkę . ) i wyszłam z domu , Justin już na mnie czekał . Podszedł do mnie , nim zdążyłam się zorientować już mnie całował , Uśmiechnęłam się tylko po powitaniu , i popatrzyłam na niego . 
- Jak Ci się spało . ?- spytał . 
- Ah , nawet fajnie , tylko miałam koszmary . . . - szliśmy trzymając się za ręce , dalej chodził o kuli , 
- Oj , a dokładnie co Ci się śniło , ?
- A tam takie pierdoły , , , Nie będę zawracać ci głowy . . 
- Oj jak tam sobie chcesz , - wzruszył ramionami , resztę drogi nie odzywaliśmy się do siebie , widziałam jak co jakiś czas jakiś Paparazzi robi nam zdjęcia , zlewałam na to . Doszliśmy do szkoły , Ludzie się na nas gapili , dziewczyny rzucały mi gniewne spojrzenia , 
- Gdzie jest twoja szafka , ? - spytałam , 
- Hmm , numer 321 . 
- To tam , - pokazałam na rząd szafek naprzeciwko moich , 
- Dzięki , - pocałował mnie w policzek , nagle usłyszałam znajomy głos , myślałam że śnię , jeśli tak , to chciałam się obudzić , ale jednak , to nie był sen , poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu , obróciłam się z wielkim impetem , trącając przy okazji wysokiego chłopaka , miał ciemne włosy , był ładny , i dobrze zbudowany , Spojrzał na mnie tylko , i się uśmiechnął .
- Przepraszam , - wybąkałam i spojrzałam na osobę która mnie zaczepiła , chciało mi się płakać . 
- Cześć kochana . ! - rzuciła mi się na szyję . 
- Odwal się Selena . ! . Wynoś się z mojego życia , - krzyknęłam , zobaczyłam jak Justin się na mnie gapi , raz na nią , raz na mnie , 
- Ej ej ej , nie tak ostro , - powiedziała i poklepała mnie po ramieniu , - Teraz znowu wszystko będzie jak dawniej , ! - powiedziała , 
Udawałam , że jej nie słucham , spojrzałam na Justina , który zdezorientowany podszedł do mnie od swojej szafki ,
-Demi , co jest , ? - spojrzał na mnie z przejęciem , 
- Nic , tylko niech ona stąd idzie , po co to przyjechałaś . ? . Pognębić mnie , Brawo udało się . ! . Teraz wynoś się . ! Ale już . 
- Oj Demiś , Demiś , teraz będę się tu uczyć . .  .
- Że jak , ?! . - zatkało mnie , moje , " życie legło w gruzach  . " . byłam roztrzęsiona , obróciłam się na pięce , i poszłam przed siebie , zauważyłam Miley i Ashley , Zmierzałam w ich kierunku , nie wiedziałam czy Justin za mną idzie , Nagle poczułam że się z kimś zderzyłam, Wkurzyłam się. Wylądowałam na ziemi . Znowu zobaczyłam tego samego chłopaka , tym razem wydawał się znajomy . . 
- Cześć . . jestem , . . 
- Joe Jonas . - dokończyłam .
- Tak , a ty . ? - pomagał mi wstać . 
- Demi Lovato , 
- Ta od Miley i Ashley  i od bajecznego głosu . ? 
- Tak , - zarumieniłam się . - jesteś nowy . ?
- Tak ja i mój brat Nick , Kevin się już nie uczy , - zaśmiał się . 
- Aha , co masz  teraz , ? - spytałam ,.
- Biologię , a ty . ?
- Też , Czyli chodzimy do jednej klasy . - zaśmiałam się .
- Fajnie , więc chodźmy razem , - zaproponował . 
- Poczekaj chwilę , - obejrzałam się za siebie , zauważyłam Selenę flirtującą z Justinem , 
- Idę kogoś zabić . Musisz poczekać . - dodałam i popędziłam w stronę Justina i tej idiotki . 
Zaczęłam się na nich wydzierać jak idiotka , Podeszły do mnie Ash i Mil ., Zaczęły mnie powstrzymywać , Wygarnęłam Selenie wszystko co o niej myślę na oczach całej szkoły , ,  , Zaczęła płakać . Nie obchodziło mnie to , ja płakałam przez nią całymi dniami , a jak ona raz sobie popłacze nic się niestanie , Pomyślałam , 
- A z tobą kotku , policzę się w domu , - powiedziałam do Justina , i poklepałam go po policzku , Poszłam z Miley i Ash , dołączył do nas Joe . Szliśmy korytarzem rozmawiając o całej zaistniałej sytuacji , Wyjaśniłam im wszystko , Doszedł do nas jeszcze Nick , zauważyłam , że Miley i Nick wpadli sobie w oko , Doszliśmy do sali , i weszliśmy do środka , Miley i Ashley usiadły razem , Siedziałam sama tuż za nimi , więc poprosiłam Joego żeby ze mną usiadł , chciałam zrobić Justinowi na złość . Udało mu się , Dogramolił się za nami do klasy , i pozostało mu siedzenie koło Nicka , Rzuciam mu gniewne spojrzenie , Obróciłam się  żeby zobaczyć jaką ma minę , Był smutny , , , 
- Cierp ciało jak żeś chciało . ! - powiedziałam do niego , Zobaczyłam jeszcze jak Selena wchodzi cała rozmazana do klasy , Lekcja się zaczęła , pani przedstawiła nowe osoby w klasie , Moim zadaniem było oprowadzić Joego. W sumie byłam zazdrosna , ale tylko o Justina , Reszta lekcji minęła spokojnie , Przerwy spędzałam w towarzystwie Joego Miley i Ashley , Justin i Nick , nawet się zakumplowali , Po ostatnim  dzwonku , podszedł do mnie Justin , 
- Przepraszam  Cię . - powiedział i chciał mnie pocałować . 
- Za co ty mnie przepraszasz . ? Za to że flirtowałeś z tą idiotką , Nie kotku , takich rzeczy się nie wybacza . 
- Ale ,,, - tylko tyle zdążył powiedzieć ., Obróciłam się na pięcie , Chciałam wywołać u niego zazdrość . Więc podeszłam do Joe'go i zaproponowałam że oprowadzę go po mieście , nie śpieszyłam się do domu , więc było mi wszystko jedno . 
Wyszliśmy ze szkoły i ruszyliśmy w stronę miasta . .  . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz