Jechaliśmy autem trochę czasu , Ale w końcu dojechaliśmy , gdy wyszłam z auta , usłyszałam szum morza ,
- Justin , gdzie my jesteśmy . ? - spytałam ,
- Zobaczysz . - chwycił mnie za rękę i pociągnął za sobą . . . Zdziwiłam się jego zachowaniem wobec mnie ,
* * * Z Perspektywy Justina ***
Ona
jest taka śliczna , Myślałem sobie i obserwowałem ją była taka
naturalna , nie zachowała się wobec mnie jak inne dziewczyny , widziała
we mnie chłopaka , nie gwiazdę ,
- Demi , - odezwałem się po chwili milczenia , szliśmy brzegiem plaży .
- Tak , ? - spojrzała na mnie swoimi piwnymi oczami ,
- Czy czy ty , - zatrzymałem się , - czy ty już kogoś masz . ? - byłem zdenerwowany .
- Nie , - była zszokowana , - A czemu pytasz . ?
-
No bo , podobasz mi się . - powiedziałem prosto z mostu , po czym dalej
ruszyłem brzegiem plaży . Stała jak wryta . Obróciłem się by zobaczyć
czy idzie za mną , czy może dalej stoi , Stała , stała jak posąg , była
dosłownie jakby wyryta z marmuru ,
-
A , ale ... - zdołała wypowiedzieć tylko tyle . Po czym zobaczyłem jak
upada , nie zdążyłem jej złapać przez moją głupią nogę , po prostu nie
zdążyłem dobiec . . .
* * * Z Perspektywy Demi . * * *
Widziałam
ciemność i słyszałam czyjś głos , Krzyczał . Demi , ! , Demi obudź się ,
Po chwili zaczęłam otwierać oczy , zobaczyłam Justina siedzącego na
demną , był zdezorientowany ,.
- Co się stało , ? - spytałam zdezorientowana i nagle przypomniałam sobie wszystko .
- Przepraszam , - powiedział , i spuścił głowę ,
Wzdychnęłam po czym usiadłam koło niego , trochę kręciło mi sie w głowie ,
- Oj , Justin , nie myśl sobie że Cie nie lubię , wręcz przeciwnie , Bardzo Cię lubię .,
Spojrzał na mnie trochę rozweselony , ale widać że nie był przekonany .
- Proszę Cie uwierz mi , , , - dodałam i się zamyśliłam ,
Przyglądał mi się ,
- Chodź za mną - powiedział i wstał , Nie obejrzał się po prostu poszedł , Wstałam i poszłam za nim ,
W pewnym momencie zobaczyłam stół stojący na plaży , Justin szedł dokładnie w jego stronę , Byłam wystraszona ,
jeżeli to jego sprawka do go uduszę , myślałam że pójdziemy na spacer jako przyjaciele , nawet nie przyjaciele ,
traktowałam
to spotkanie jak podziękowanie za pomoc ' przy nodze ' , ale widać że
on traktował to dużo poważniej , jak randkę , Szłam za nim cały czas ,
Wskazał mi miejsce przy stole ,
Chwile się zawachałam , ale potem grzecznie usiadłam i czekałam aż coś powie ,
- Lubisz spaghetti . ? - wypalił ni z tego , ni z owego .
- Kocham , .! - powiedziałam i zobaczyłam kelnera niosącego dwa talerze spaghetti , Skąd oni się tu wzięli pomyślałam .
- To tak jak ja . - powiedział i kelner postawił dwa talerze na stole , Jeden przede mną , drugi przed nim ,
- Smacznego - powiedziałam i zaczęłam pałaszować spaghetti , Było pyszne ,
- Smacznego , - powiedział , i zaczął grzebać widelcem w makaronie ,
- Czemu nic nie jesz . - powiedziałam wciągając ostatni makaron , jaki pozostał mi na talerzu .
- Nie jestem głodny , - znowu spuścił głowę , nie wiedziałam co mam robić jak się zachować ,
lubiłam go to fakt . Ale było za wcześnie na jakikolwiek związek ,
Wstałam , i pod wpływem emocji podeszłam do niego ,
- Słuchaj , - zaczęłam peplać wszystko co mi tylko przyszło do głowy ., Wstał , i spoglądał na mnie ,
- To nie jest tak że cię nie lubię . Ba cholernie cię lubię , ale ,,,
-
Oj tam , żadnych ale , wystarczy że mnie cholernie lubisz , - powtórzył
to po mnie , i zbliżył się do mnie , nie byłam wstanie nic zrobić ,
stałam jak wryta , Był coraz bliżej , W końcu był tak blisko że prawie
stykaliśmy się nosami , W końcu nasze usta się spotkały , Nie wiem czemu
, ale nie opierałam się , Wplotłam tylko rękę w jego włosy , i
całowałam go , Po chwili oderwał się ode mnie , i spojrzał mi w oczy ,
- Wiesz wnioskując po tym co się teraz stało nie ma żadnego ale , - powiedział ,
Spojrzałam na zegarek który miałam na ręce ,
- Justin muszę wracać do domu , - powiedziałam , po czym zaczęłam się zbierać .
- Rozumiem , ale poczekaj ,
- Tak , . ? . - byłam zdenerwowana , Całe to wydarzenie dało mi wiele do myślenia ,
- Chcesz być moją dziewczyną , ? - widać że też był zdenerwowany ,
Zatkało mnie ,
- Mogę to przemyśleć . ?
- A co tu do myślenia , zgódź się i tyle , - powiedział trochę rozzłoszczony .
- Muszę się zastanowić . - powiedziałam , I ruszyłam w stronę wyjścia z plaży .
- Demi , ! . poczekaj zawiozę Cię , ! - krzyknął i chciał mnie dogonić, ale noga mu na to nie pozwalała , Zatrzymałam się ,
Czekałam na niego , Szliśmy razem w ciszy , Doszliśmy do auta , Odwiózł nas ten sam facet z którym jechaliśmy wcześniej ,
* * *
Byliśmy pod moim domem ,
-
Napiszę Ci dzisiaj , - powiedziałam , i pocałowałam go w policzek ,
liczył na coś więcej , ale nie chcę żeby robił sobie jeszcze większą
nadzieję ,
- Pa , będę czekał , - powiedział ,
Zamknęłam drzwi , i weszłam do domu ,.
- Mamo , już jestem . ! - krzyknęłam w progu ,
- To dobrze, tam masz kolację ., - mama siedziała w salonie i oglądała telewizję ,
- Dziękuję nie jestem głodna ,
- Jak to nie jesteś ., ? - zdziwiła się ,
- Jadłam na mieście ,
- A co dobrego , ? - wyszła z salonu ,
- Spagehetti . - oblizałam się .
- OOO , a z kim , ?- mama robiła się ciekawska .
-
A , do tego pijesz , ! - zaśmiałam się , - Z Justinem Bieberem , -
powiedziałam szybko , wiedziałam że mama zna się trochę na tych
teraźniejszych gwiazdach ,
- Nie , nie wierzę Ci .
- No to trudno , - wzruszyłam ramionami ,
- Hmm , naprawdę , ? , - mama była zdziwiona ,
- Tak naprawdę ,
- Jejku , ! To super . ! - przytuliła mnie ,
- Tak , tak , - powiedziałam bez entuzjazmu ,
- Ej , stało się coś . ? Powinnaś się cieszyć ,
- E tam , on za dużo sobie wyobraża , - powiedziałam po czym dodałam
- Przepraszam , ale jestem zmęczona, Kocham cie mamo . - poszłam na górę ,
Wykąpałam się i położyłam na łóżko ,
- Co ja mam Ci napisać , ? - wzięłam telefon ,
- A może to się uda . ? - gadałam sama do siebie .,
- Przez niego zwariuję . - puknęłam się w czoło , i wysłałam mu sms'a ,
Odpowiedział mi prawie od razu ,
- Tak się cieszę , wiesz że będę chodził z tobą do szkoły , ba a nawet do jednej klasy . !- to była jego odpowiedzi ,
Skąd on o tym wszystkim wiedział , gdzie chodzę do szkoły i do jakiej klasy .,
Odpisałam mu .
' Już nie mogę się doczekać jutra , Może razem pójdziemy do szkoły . '
Wysłałam sms ' a , i czekałam na odpowiedź .,
Odpowiedział ,
' Jasne będę po ciebie o 7 : 40 . '
Odpisałam ,
' Super będę gotowa , Dobranoc . '
Wysłałam i położyłam się do łóżka , usłyszałam jak mój telefon wibruje wzięłam go do ręki o odczytałam wiadomość .
' Dobranoc , kolorowych snów . ; * '
Odłożyłam telefon i usnęłam ,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz