sobota, 1 września 2012

10. Randka. Cz2.

Jechaliśmy autem trochę czasu , Ale w końcu dojechaliśmy , gdy wyszłam z auta , usłyszałam szum morza , 
- Justin , gdzie my jesteśmy . ? - spytałam , 
- Zobaczysz . - chwycił mnie za rękę i pociągnął za sobą . . . Zdziwiłam się jego zachowaniem wobec mnie , 

   * * * Z Perspektywy Justina ***

Ona jest taka śliczna , Myślałem sobie i obserwowałem ją była taka naturalna , nie zachowała się wobec mnie jak inne dziewczyny , widziała we mnie chłopaka , nie gwiazdę , 
- Demi , - odezwałem się po chwili milczenia , szliśmy brzegiem plaży . 
- Tak , ? - spojrzała na mnie swoimi piwnymi oczami , 
- Czy czy ty , - zatrzymałem się , - czy ty już kogoś masz . ? - byłem zdenerwowany . 
- Nie , - była zszokowana , - A czemu pytasz . ?
- No bo , podobasz mi się . - powiedziałem prosto z mostu , po czym dalej ruszyłem brzegiem plaży . Stała jak wryta . Obróciłem się by zobaczyć czy idzie za mną , czy może dalej stoi , Stała , stała jak posąg , była dosłownie jakby wyryta z marmuru , 
- A , ale ... - zdołała wypowiedzieć tylko tyle . Po czym zobaczyłem jak upada , nie zdążyłem jej złapać przez moją głupią nogę , po prostu nie zdążyłem dobiec . . . 

* * * Z Perspektywy Demi . * * * 
Widziałam ciemność i słyszałam czyjś głos , Krzyczał . Demi , ! , Demi obudź się , Po chwili zaczęłam otwierać oczy , zobaczyłam Justina siedzącego na demną , był zdezorientowany ,. 
- Co się stało , ? - spytałam zdezorientowana i nagle przypomniałam sobie wszystko  .
- Przepraszam , - powiedział , i spuścił głowę , 
Wzdychnęłam po czym usiadłam koło niego , trochę kręciło mi sie w głowie , 
- Oj , Justin , nie myśl sobie że Cie nie lubię , wręcz  przeciwnie , Bardzo Cię lubię ., 
Spojrzał na mnie trochę rozweselony  , ale widać że nie był przekonany . 
- Proszę Cie uwierz mi , , , - dodałam i się zamyśliłam , 
Przyglądał mi się , 
- Chodź za mną - powiedział i wstał , Nie obejrzał się po prostu poszedł , Wstałam i poszłam za nim , 
W pewnym momencie zobaczyłam stół stojący na plaży , Justin szedł dokładnie w jego stronę , Byłam wystraszona , 
jeżeli to jego sprawka do go uduszę , myślałam że pójdziemy na spacer jako przyjaciele , nawet nie przyjaciele , 
traktowałam to spotkanie jak podziękowanie za pomoc ' przy nodze ' , ale widać że on traktował to dużo poważniej , jak randkę , Szłam za nim cały czas , Wskazał mi miejsce przy stole , 
Chwile się zawachałam , ale potem grzecznie usiadłam i czekałam aż coś powie , 
- Lubisz spaghetti . ? - wypalił ni z tego , ni z owego . 
- Kocham , .! - powiedziałam i zobaczyłam kelnera niosącego dwa talerze spaghetti , Skąd oni się tu wzięli pomyślałam . 
- To tak jak ja . - powiedział i kelner postawił dwa talerze na stole , Jeden przede mną , drugi przed nim ,
- Smacznego - powiedziałam i zaczęłam pałaszować spaghetti , Było pyszne , 
- Smacznego , - powiedział , i zaczął grzebać widelcem w makaronie , 
- Czemu nic nie jesz . - powiedziałam wciągając ostatni makaron , jaki pozostał mi na talerzu . 
- Nie jestem głodny , - znowu spuścił głowę , nie wiedziałam co mam robić jak się zachować , 
lubiłam go to fakt . Ale było za wcześnie na jakikolwiek związek , 
Wstałam , i pod wpływem emocji podeszłam do niego , 
- Słuchaj , - zaczęłam peplać wszystko co mi tylko przyszło do głowy ., Wstał , i spoglądał na mnie , 
- To nie jest tak że cię nie lubię . Ba cholernie cię lubię , ale ,,,
- Oj tam , żadnych ale , wystarczy że mnie cholernie lubisz , - powtórzył to po mnie , i zbliżył się do mnie , nie byłam wstanie nic zrobić , stałam jak wryta , Był coraz bliżej , W końcu był tak blisko że prawie stykaliśmy się nosami , W końcu nasze usta się spotkały , Nie wiem czemu , ale nie opierałam się , Wplotłam tylko rękę w jego włosy , i całowałam go , Po chwili oderwał się ode mnie , i spojrzał mi w oczy , 
- Wiesz  wnioskując po tym co się teraz stało nie ma żadnego ale , - powiedział , 
Spojrzałam na zegarek który miałam na ręce , 
- Justin muszę wracać do domu , - powiedziałam , po czym zaczęłam się zbierać . 
- Rozumiem , ale poczekaj , 
- Tak , . ? . - byłam zdenerwowana , Całe to wydarzenie dało mi wiele do myślenia , 
- Chcesz być moją dziewczyną , ? - widać że też był zdenerwowany , 
Zatkało mnie , 
- Mogę to przemyśleć . ?
- A co tu do myślenia , zgódź się i tyle , - powiedział trochę rozzłoszczony . 
- Muszę się zastanowić . - powiedziałam , I ruszyłam w stronę wyjścia z plaży . 
- Demi , ! . poczekaj zawiozę Cię , ! - krzyknął i chciał mnie dogonić, ale noga mu na to nie pozwalała , Zatrzymałam się , 
Czekałam na niego , Szliśmy razem w ciszy , Doszliśmy do auta , Odwiózł nas ten sam facet z którym jechaliśmy wcześniej , 

    * * *
Byliśmy pod moim domem , 
- Napiszę Ci dzisiaj , - powiedziałam , i pocałowałam go w policzek , liczył na coś więcej , ale nie chcę żeby robił sobie jeszcze większą nadzieję , 
- Pa , będę czekał , - powiedział , 
Zamknęłam drzwi , i weszłam do domu ,. 
- Mamo , już jestem  . ! - krzyknęłam w progu , 
- To dobrze, tam masz kolację ., - mama siedziała w salonie i oglądała telewizję , 
- Dziękuję nie jestem głodna , 
- Jak to nie jesteś ., ? - zdziwiła się , 
- Jadłam na mieście , 
- A co dobrego , ? - wyszła z salonu , 
- Spagehetti . - oblizałam się . 
- OOO , a z kim , ?- mama robiła się ciekawska . 
- A , do tego pijesz , ! - zaśmiałam się , - Z Justinem Bieberem , - powiedziałam szybko , wiedziałam że mama zna się trochę na tych teraźniejszych gwiazdach , 
- Nie , nie wierzę Ci . 
- No to trudno , - wzruszyłam ramionami , 
- Hmm , naprawdę , ? , - mama była zdziwiona , 
- Tak naprawdę , 
- Jejku , ! To super . ! - przytuliła mnie , 
- Tak , tak , - powiedziałam bez entuzjazmu , 
- Ej , stało się coś . ? Powinnaś się cieszyć , 
- E tam , on za dużo sobie wyobraża , - powiedziałam po czym dodałam
- Przepraszam , ale jestem zmęczona, Kocham cie mamo . - poszłam na górę , 
Wykąpałam się i położyłam na łóżko , 
- Co ja mam Ci napisać , ? - wzięłam telefon  , 
- A może to się uda . ? - gadałam sama do siebie ., 
- Przez niego zwariuję . - puknęłam się w czoło , i wysłałam mu sms'a , 
Odpowiedział mi prawie od razu ,
- Tak się cieszę , wiesz że będę chodził z tobą do szkoły , ba a nawet do jednej klasy . !- to była jego odpowiedzi ,
Skąd on o tym wszystkim wiedział , gdzie chodzę do szkoły i do jakiej klasy ., 
Odpisałam mu . 
' Już nie mogę się doczekać jutra , Może razem pójdziemy do szkoły . '
Wysłałam sms ' a , i czekałam na odpowiedź ., 
Odpowiedział , 
' Jasne będę po ciebie o 7 : 40 . '
Odpisałam , 
' Super będę gotowa , Dobranoc . '
Wysłałam i położyłam się do łóżka , usłyszałam jak mój telefon wibruje wzięłam go do ręki o odczytałam wiadomość . 
' Dobranoc , kolorowych snów . ; * '
Odłożyłam telefon i usnęłam , 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz