sobota, 1 września 2012

1. Pierwszy dzień.

-Mamo już jestem! Krzyknęłam w progu. Poszłam do kuchni, dałam mamie całusa w policzek i szybko pobiegłam do mojego pokoju (a raczej królestwa) się przebrać. Mój pokój. Wielki i ogromny, szafa wielkości dwóch salonów plus do tego łazienka! Czego chcieć więcej ?! przebrałam się i szybko zbiegłam na dół. Usłyszałam mamę jak nakrywa do stołu.
-Jak pierwszy dzień w szkole skarbie ? - zapytała mama z troską w głosie, martwiła się o mnie. Zmiana otoczenia.
-Niech pomyślę, było całkiem OKEY! - krzyknęłam.
- A wydarzyło się coś ciekawego ? Masz już nowych znajomych? 
-Mamo chodzę do prywatnej szkoły, gdzie uczą się nawet gwiazdy!  Cała szkoła to wielkie Oh Ęłł, no ale ta szkoła daje wielkie możliwości... - Zamyśliłam się, ja Demi Lovato, gwiazda muzyki, a nie tandetnych kosmetyków czy szamponów lub kremów.
Przeszły mnie dreszcze.
-Demi! Wracaj na ziemię! - Zawołała mama. 
-Tak tak już jestem mamo! - Uśmiechnęłam się.
-A więc mówiłaś że do tej twojej szkoły chodzą gwiazdy tak?
- No tak, spotkałam dzisiaj Vanessę Hudgens z Zac'kiem Efronem. Mijałam też Miley Cyrus i Ashley Tisdale. To są dopiero przyjaciółki!
- No właśnie, co do przyjaźni... Jak tam z Seleną? Pogodziłyście się?
- Mamo, zapamiętaj mówię to setny i ostatni raz, Selena to koniec! To co mi zrobiła... Nigdy jej tego nie wybaczę, a zresztą rani mnie do tej pory prześladując mnie !
A zresztą skąd ona bierze mój numer! Zmieniałam go już z 5 razy! A ona cały czas mnie nęka!  Spojrzałam na telefon i uświadomiłam sobie że mam 10 wiadomości od Seleny, wiedziałam, że to ona znam jej numer na pamięć. W końcu znam ją od bobasa.
-Mam tego dość! - Wrzasnęłam i pobiegłam na górę, nawet nie zjadłam obiadu, rzuciłam się na łóżko. Przez głowę przebiegało mi tysiące myśli. A co jeśli ona żałuje? Nie na pewno nie! Nagle usłyszałam że do mojego pokoju ktoś wchodzi.
- Mamo?
-Tak to ja.
- Przepraszam że tak się zachowałam, głupio mi.
-Nic się nie stało, to ja powinnam cię przeprosić, za to ze o nią pytam.
-Oj mamo, to nie twoja wina, nawet gdybyś o niej nie mówiła to i tak bym nie zapomniała.
Zaczęłam czytać wiadomości od Seleny. Zdenerwowałam się. 
-Mamo... Co jeśli ona żałuje... No i chce się pogodzić ?
-Kochanie, takich rzeczy się nie robi, a szczególnie przyjaciołom. Niebyła warta tej przyjaźni.
-Mamo, ale jak ona mogła nas tak oszukiwać, te 16 lat?!
-Nie wiem. - pogładziła mnie po włosach i wyszła z pokoju.
Wstałam z łózka i podeszłam do komputera, włączyłam go i po chwili byłam już w sieci.
Sprawdziłam swojego Twittera.
-To co zwykle. -powiedziałam do siebie. Mnóstwo komentarzy od Sel, kiedy ona da sobie spokój?
Weszłam na kilka portali na których byłam zalogowana, na końcu weszłam na MySpace.
I tam zwróciłam uwagę na jedną rzecz.
Dostałam wiadomość od samej Miley Cyrus.
-O Boże! - pisnęłam i podskoczyłam na krześle z zachwytu.
Zaczęłam czytać.
A wiadomość brzmiała tak :
" Hej Demi!
Wiem że jesteś nowa w naszej szkole.
Zwykle ja i Ash tego nie robimy ale czy chciała byś się z nami spotkać jutro
o 16 pod tym nowym Centrum Handlowym ?
Mamy do ciebie sprawę. Czekam na odpowiedź i do miłego zobaczenia! "
Byłam w szoku! Dwie gwiazdy chcą się spotkać z dziewczyną która występuje w reklamach? Wydawało mi się to śmieszne i niemożliwe. Ale jednak.
Więc odpisałam :
" Hej!
Tak chętnie się z wami spotkam.
Do zobaczenia. "
Wyłączyłam komputer, spojrzałam na zegarek i zdziwiłam się była 1:00 nad ranem!!!
Poszłam szybko się wykąpać.
Jutro przecież wielki dzień...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz